Ewolucja emocji

Nic się nie zmieniło. Emocje formują się w drodze ewolucji.

Ewolucja zachodzi o wiele wolniej niż rewolucje. Te ostatnie są wprawdzie często wynikami  długotrwałych procesów, jednakże sam okres widocznych przemian jest relatywnie dynamiczny i na ogół wstrząsający danym odcinkiem rzeczywistości.

Na adaptację emocjonalną potrzeba czasu, dużo czasu.

Ostatnie 150 lat w historii to okres bardzo szybko następujących po sobie rewolucyjnych zmian: wojny światowe, faszyzm, komunizm, zimna wojna, rewolucja informatyczna, seksualna, upadek patriarchatu, terroryzm, zmiana układu globalnego sił, osłabienie roli wiodących kościołów, media społecznościowe, sztuczna inteligencja … A to wszystko „not limited to”!

Należy oczekiwać, że wkrótce rozpocznie się rewolucja medyczna przez skuteczne interdyscyplinarne łączenie coraz liczniejszych rozwiązań technologicznych i wiedzy o organizmach.

Fale rewolucyjnych zmian nadchodzą w coraz krótszych interwałach. Rozpad całych systemów społecznych i formowanie ich na nowo charakteryzuje się bezprecedensowo wysoką dynamiką. W konsekwencji „okno”/okres adaptacyjny  w wymiarze emocjonalnym się dla każdego z nas skraca. Coraz intensywniej.

Kolejne iteracje w chaosie rzeczywistości następują po sobie coraz szybciej i dotyczą dotychczas mocno tradycyjnych obszarów życiowych doświadczeń.

Rewolucja jawi się często jako zjawisko, czego możemy być w prawdzie częścią sprawczą, jednakże dla większości społeczeństwa, to coś, co „puka do drzwi”. Emocjonalne procesy adaptacyjne to sprawa wewnętrzna i długotrwała.

Był rok 1938. Wielka kolejna wojenna tragedia ludzkości zacznie się już za rok!

Naukowcy z Uniwersytetu Harvard’a podejmują szeroko zakrojony, długoterminowy projekt badawczy w poszukiwaniu czynników determinujących długie i szczęśliwe życie. Badania będą trwały kilkadziesiąt lat i obejmą stale poszerzającą się próbę. Włączone zostaną z biegiem czasu dalsze jednostki badawcze i nowoczesne technologie, takie jak genetyka. Wyniki wskazują, że bliskie relacje, więcej niż pieniądze sława czy geny sprawiają, że ludzie są szczęśliwi przez całe życie.  Więzy te chronią przed niezadowoleniem, pomagają opóźnić upadek psyche jak i ciała oraz są lepszymi czynnikami wpływającymi na długie i szczęśliwe życia niż klasa społeczna, iloraz inteligencji, a nawet geny.

Bardzo ważnym jest zaznaczyć, iż nie chodzi o ilość tylko jakość i głębię kontaktów personalnych.

To nie 2000 „przyjaciół” na facebook’u, czy 1500 kontaktów na linkedin przesądzają o jakości naszego życia i zdolności do odczuwania szczęśliwości, spełnienia lecz głębia naszych relacji. I dobry humor!

Nowoczesne platformy komunikacji są imponującymi narzędziami, jednakże większość z nas wpada w pułapkę totalnie kontrproduktywnego korzystania z nich i zamiast głębi pojawia się efekt szerokiego „spłaszczenia”, prowadzący nierzadko do znudzenia, odizolowania od znaczeń, braku poczucia sensu i depresji. Ilość rzadko przechodzi w jakość. „Płytki umysł. Jak internet wpływa na nasz mózg” – tytuł książki i przedstawione w niej tezy Nichlasa Carr’a są jasną wskazówką.

Szybkość, łatwość dostępu, a wręcz natłok  informacji niesie ze sobą poważne ryzyko płytkości analizy, a dalej emocjonalnego odczuwania.

Media, komunikatory i aplikacje społecznościowe zmieniają nasz sposób komunikowania się z jednej strony ułatwiając ilość interakcji i przyspieszając wymianę informacji, z drugiej w bardzo wielu przypadkach prowadząc do utraty  głębi – znaczenia – sensu.

Wszystko dzieje się szybciej, szerzej ale na ogół  płyciej.

Komunikacja to wymiana ISTOTNYCH informacji.  Podstawą głębokich, nazywanych potocznie „prawdziwymi”, relacji interpersonalnych jest komunikacja.

Spłaszczenie przekazu, nawał informacji czyli tempo następowania po sobie kolejnych treści i komunikatów, olbrzymia baza łatwo dostępnych kontaktów – rozproszenie uwodzą skutecznie użytkowników do swoistego trywializowania przekazu, zobojętnienia w odbiorze, co będzie miało finalnie wpływ na jakość naszych relacji z innymi ludźmi.

Jeszcze długo przed wybuchem pandemii COVID19, liczba osób w depresji i korzystających z pomocy terapeutów, psychiatrów i coachów dramatycznie rosła. Zmienił się model społeczny i styl życia. Jest większe przyzwolenie społeczne na korzystanie ze wsparcia specjalistów od psychiki ale pojawia się też realnie o wiele więcej osób w głębokiej potrzebie – z problemami z radzeniem sobie z rzeczywistością. 

Obniżenie jakości relacji interpersonalnych oraz przeładowanie aparatu poznawczego  w akompaniamencie  dalej dynamicznie postępujących rewolucyjnych zmian w wielu   obszarach życiowych, będzie wiodło do rozlewania się coraz szerzej fali depresji, poczucia braku sensu lub zagrożenia.

Depresja, zobojętnienie, na innym biegunie  lęk…  tracimy smak życia. Powolne w swojej i naszej naturze procesy ewolucyjne nie nadążają za szybko zmieniającym się otoczeniem. Dodatkowo musimy radzić sobie ze skutkami pandemii COVID19: utrudniania w kontaktach społecznych i jeszcze bardziej intensywna ich digitalizacja. Niepewność ekonomiczna, obawy o zdrowie własne i bliskich, wzrastające napięcia społeczne, teorie spiskowe i na pozór błahe nowe elementy rzeczywistości…

Na twarzy człowieka można odczytać wszystkie 7 głównych emocji: złość, strach, wstręt, zaskoczenie, radość, smutek, pogardę.  Identyfikacja emocji, jej możliwość i trafność są fundamentem nawiązywania i podtrzymywania  relacji personalnych. Zza maseczek niewiele widać. Ze względu na przepisy sanitarne wszyscy musimy nosić maseczki. Skutki tego poniekąd koniecznego zarządzenia odczuwamy wszyscy, jeżeli nie świadomie, nasz system i tak rejestruje w podświadomości wszystko.

Mierzymy się z dużą kumulacją czynników, za którymi emocjonalnie raczej nie nadążamy. Świadomość dynamicznie zmieniającej się rzeczywistości oraz naszych ograniczeń adaptacyjnych wiedzie nas ku poszukiwaniu z jednej strony sprawdzonych, z drugiej innowacyjnych rozwiązań.

Zespół Psychostrefy w oparciu o zdobyte doświadczenie oraz fundamenty duchowe, oferuje profesjonalną kompleksową pomoc w odpowiedzi na wyzwania naszych czasów i osobiste potrzeby. Wszystko ze wszystkim się łączy a nasze życie ma sens, głęboki sens.

Dodaj komentarz